Szalony Reporter – nowa postać w freak fight

Dynamiczny rozwój gal typu freak fight sprawił, że w MMA pojawia się coraz więcej nazwisk i pseudonimów, których osoby niezwiązane ze światem mediów społecznościowych mogą zwyczajnie nie znać. Jednym z nich jest Szalony Reporter. To nowa postać w freak fightach. Kim jest mężczyzna i co sprawiło, że zdecydował się dołączyć do grona celebrytów walczących w oktagonie? O tym dowiesz się z poniższego artykułu.

Szalony Reporter – kto to jest?

Tomasz Matysiak szerszej publiczności dał się poznać pod pseudonimem Szalony Reporter. Mężczyzna ten rozwijał swoją karierę medialną za pośrednictwem Tik Toka gdzie regularnie publikował interesujące treści. Szczególne zainteresowanie swoją osobą wzbudził wówczas, gdy wraz z wybuchem wojny na Ukrainie zdecydował się przystąpić do wolontariuszy, a następnie rozwoził po Ukrainie dary dla osób poszkodowanych trwającą tam wojną. Wraz ze wzrostem popularności Tomasz Matysiak otrzymał zaproszenie do udziału w gali Fame MMA.

Czym zajmował się w sieci Szalony Reporter?

Działając na Tik Toku Szalony Reporter na bieżąco relacjonował bieżące sytuacje w kraju. Jego filmiki przez wielu uznawane były za bardzo trafne podsumowanie, dzięki czemu niemal z dnia na dzień mężczyźnie przybywało obserwujących. Jednak tym, co szczególnie wzruszyło wiernych fanów mężczyzny była jego heroiczna pomoc na Ukrainie. Podróżując po objętym wojną kraju Szalony Reporter odwiedzał schrony, by podzielić się żywnością z osobami potrzebującymi. Jednak co ważne, pomagał nie tylko cywilom, ale i żołnierzom.

Co szczególnie warte podkreślenia, podczas swoich zasługujących na pochwałę działań, Szalony Reporter popełnił jedną, ale dość znaczącą gafę. Podczas jednej z kolejnych podróży zrobił sobie selfi, pozując na tle jednego ze zniszczonych miast. Szok i oburzenie fanów wywołał fakt, że mężczyzna na zdjęciu pozował z uśmiechem. Szalony Reporter szybko jednak przyznał się do błędu, podkreślając, że jego zachowanie było niewłaściwe, dlatego fani, biorąc pod uwagę fakt, jak wiele dobrego zrobił dla mieszkańców Ukrainy, wybaczyli mu tą wpadkę.

Czytaj również:  Trybson – wszystko na temat jego występów

Przygotowania do walki Szalonego Reportera

Wraz z ogłoszeniem informacji o planowanej debiutanckiej walce, która zaplanowana była na 26 sierpnia w Łodzi, Szalony Reporter rozpoczął nie tylko wzmożone przygotowania, ale również zaczął się chętnie udzielać w mediach. Pierwszym rywalem Matysiaka miał być Jacek Murański. Jak sam Matysiak podkreślał, w planowanej walce był stawiany jako underdog. Kursy na jego zwycięstwo wręcz szybowały do góry. Jednak debiutant nie krył pewności siebie. Jasno podkreślał, że jest w stanie całkowicie odmienić los spotkania, podkreślając, że z uwagi na brak doświadczenia w walkach, powinien możliwie jak najszybciej zakończyć walkę poprzez nokaut.

Choć Szalony Reporter wydawał się być mocno zaangażowany do przygotowań, to ostatecznie nie doszła do skutku. Wszystko za sprawą kontuzji, jakiej doznał Jacek Murański podczas walki w ramach gali FAME MMA 12.

Szalony Reporter nie krył rozczarowania, zważywszy na fakt, że wokół całej walki zrobił się naprawdę duży szum. Mężczyzna podkreślał przy tym, że bardzo zależało mu na tym, żeby wziąć udział w walce, jednak taki obrót sytuacji sprawił, że Salony Reporter, jak sam stwierdził, nie musiał wykańczać starszego pana.

Czy Szalony Reporter będzie jeszcze walczył?

Na to pytanie obecnie ciężko odpowiedzieć. Na chwilę obecną nie są znane informacje o tym, czy Szalony Reporter jeszcze raz zawalczy na gali Fame MMA. Z pewnością niedoszła walka narobiła mu smak na sukces, karierę i wielkie pieniądze, które w związku z odwołaną walką, przeszły mu koło nosa.

Sam Matysiak podkreśla, że jego kontrakt z Fame MMA pierwotnie zakładał, że Szalony Reporter miał wziąć udział tylko w tej jednej walce. Z uwagi na wysokie zainteresowanie konferencjami, w których brał udział Tomasz Matysiak istnieje szansa na to, że ponownie jego nazwisko pojawi się na kartach walki. Sam szalony Reporter wielokrotnie podkreślał, że niemal samodzielnie „pociągnął” 15 galę FAME MMA i otwarcie zgłasza zainteresowanie kontynuacją, czy raczej ponownym rozpoczęciem kariery w mieszanych sztukach walki. Czy do tego dojdzie? Z pewnością na dniach poznamy odpowiedź. Jednak obecnie musimy uzbroić się w cierpliwość.

Czytaj również:  Jaś Kapela – opis zawodnika freak fight

Sama federacja jeszcze nie odezwała się podczas oficjalnych wystąpień na temat tego, czy będzie kontynuowała współpracę z Szalonym Reporterem. Jednak możemy przypuścić, że jeśli tylko skończą podsumowanie finansowe gali FAME MMA 15 i dowiedzą się, że rzeczywiście za spektakularnymi wynikami stoi ten a nie inny zawodnik, z pewnością zdecydują się na kontynuację współpracy. Tymczasem na chwilę obecną pozostajemy w sferze domysłów, bo i same wyniki finansowe gali nie są nam znajome, a bazowanie na subiektywnej ocenie potencjalnego zawodnika to zdecydowanie za mało.