Mateusz Gamrot o swojej porażce z Dariushem

Mateusz Gamrot jest już w Polsce. Po swojej ostatniej porażce z Beneilem Dariushem na UFC 280, postanowił szerzej opowiedzieć o kulisach tej walki. Sprawdźcie sami!

Gala UFC 280 odbyła się w zeszłą sobotę. Samo wydarzenie okryło się mianem bardzo dobrego, ponieważ faktycznie, było w walkach kilka zaskoczeń, w tym w walce Mateusza Gamrota, który był oceniany jako osoba, która pokona swojego przeciwnika. Oczywiście nie zabrakło również kilku pojedynków, do których można mieć zastrzeżenia. Niemniej jednak, walka Gamrota nie zawiodła oczekiwań fanów, choć Ci, mogą być niezadowoleni z wyniku końcowego rodaka.

Nasz najlepszy polski zawodnik w kategorii lekkiej, spotkał się w walce z Beneilem Dariushem. Weteran oktagonu wracał po sporej przerwie, dlatego oczekiwania polskich fanów były dość oczywiste. Według nich, to Gamer miał być wygrany tego wieczoru. Tak jednak się nie stało, ponieważ Dariush bardzo dobrze radził sobie ze sprowadzeniami Gamrota. Dodatkowo, przeważał zarówno w ilości jak i sile ciosów, zaliczając także nokdaun na Polaku.

Mateusz Gamrot postanowił uchylić rąbka tajemnicy swojej przegranej. Według niego, chciał za bardzo, aby cały pojedynek wyglądał jak w pierwszej rundzie. Zawiodły jego samego sprowadzenia, których było po prostu, za dużo.

Mateusz Gamrot przyznał, że zmieniony gameplan Dariusha w czasie ich pojedynku, bardzo sporo namieszał w jego głowie.

Czytaj również:  Tyson Fury porównuje Wildera z Joshuą, sugerując kolejną walkę!