De Fries komentuje starcie Pudziana z Mamedem

Aktualny mistrz wagi ciężkiej w federacji KSW wypowiedział się na temat potencjalnej walki z Mariuszem Pudzianowskim. Jak ocenił, wielu ludzi czeka na to starcie, tak więc powinno dojść do niego jak najszybciej. Jak ocenił sam De Fries, Pudzianowski boi się konfrontacji z jego osobą!

Na samym początku przypomnijmy, iż na ostatniej gali KSW 74, Phil De Fries bez problemu pokonał swojego oponenta. Ostatnie walki Phila były długie i mało ruchliwe. Jednak kolejny przeciwnik nie wytrzymał długo dominacji Brytyjczyka. Poddanie Ricardo Prasela było tylko formalnością dla De Friesa.

Warto zwrócić uwagę, iż w aktualnym rankingu wagi ciężkiej KSW, Mariusz Pudzianowskie zajmuje drugie miejsce. Wydaje się on więc eliminatorem do walki o pas. Trzeba jednak przyznać, że De Fries może być bardzo trudnym przeciwnikiem dla byłego strongmana, który pomimo dobrej passy w KSW, nie miał do tej pory tak mocnych przeciwników jak Philip De Fries.

Phil De Fries wypowiedział się na temat ewentualnej walki z Pudzianowskim

Aktualny mistrz KSW postanowił skomentować swoją sytuację w kanale KOLOSEUM. Jak sam stwierdził, Pudzianowski toczy łatwae starcia za duże pieniądze, tak więc nie skupia się na wymagających przeciwnikach. Dodał również, że do walki o pas może dojść w momencie, kiedy obaj będą już na emeryturze.

Poniżej oryginalne wypowiedzi Phila:

– „Sądzę, że Mariusz Pudzianowski może toczyć łatwe walki za te same pieniądze. Freak fighty z kimś jak Bombardier, za takie same pieniądze. Po co miałby wychodzić do ekstremalnie trudnego pojedynku? Kiedy on będzie miał 60 lat, a ja będę po 50-tce, możemy bić się o pas emerytów.”

Phil De Fries postanowił również wytypować pojedynek, który w ostatnich dniach został dopięty przez Pudzianowskiego i Mameda:

Czytaj również:  PRIME MMA nałoży ogromną karę na Normana Parke!

– Stawiałbym na Mameda Khalidova. Jest kompletnym zawodnikiem sztuk walki. Pudzian może byłby w stanie go przewrócić, ale stawiam na Mameda. Stawiałem też na Materlę. Różnica wagi może zrobić robotę, ale stawiam na Mameda. Ale kto wie! Pudzianowski może ustrzelić każdego.