Amadeusz Ferrari „jeszcze nigdy nie był tak zmotywowany!”

Gala High League 4 zbliża się wielkimi krokami. Już 17 września będziemy świadkami wielu ciekawych zestawień freakowych, które odbędą się w Gliwicach. Jedną z topowych walk tego wieczoru będzie pojedynek między Amadeuszem „Ferrarim Roślikiem, a Pawłem „Scarfacem” Bombą.

Konflikt między Amadeuszem Ferrari a Bombą jest znany dość dobrze wszystkim fanom freak fightów. Panowie od bardzo długiego czasu przekomarzają się między sobą i nie oszczędzają sobie uszczypliwości. Nie brakowało również różnych awantur na ich tle, które do dziś zdobią różne internetowe salony.

Amadeusz Ferrari do pojedynku przygotowuje się od dawna. Niemnie jednak, nie próżnuje także w Internecie. Kilka dni temu mieliśmy okazję oglądać jego udział w programie High League o nazwie „Dzień z zawodnikiem”. Sam program został odebrany jako mocno kontrowersyjny, natomiast Amadeusz narobił sobie po nim kolejnych wrogów i ewentualnych przeciwników, do kolejnych starć w oktagonie!

W programie „Dzień z zawodnikiem” widoczny jest sam Mirosław Okniński, który jest oficjalnie trenerem zawodnika. Jak on skomentował formę i zaangażowanie Ferrariego?

– „No nie, nie… Był na kilku treningach, także był na obozie, sporo tam potrenował. W każdym tygodniu tam przychodził: raz dwa razy, raz trzy… raz raz. Ale jak na niego, to nigdy tak dużo nie trenował.”

Jakie szanse daje Mirosław Okniński swojemu podopiecznemu?

Jak zauważył trener, Amedusz Ferrari, pomimo małych ilości jednostek treningowych, bardzo mocno wzmocnił swoją kondycję i wydolność tlenową.

– „Jeśli chodzi o kondycję, to uważam jest w bardzo dobrej, ma zdrowie. Jak walczył z Filipkiem, czy kimś tam, to wyszedł w ogóle bez kondycji, a przewalczył trzy rundy. „Ferrari” spokojnie da radę!”

– „Nie chcę mówić, że widzę 90% szans, ale 80 to jest na „Ferrariego”. Po prostu jest dużo bardziej doświadczony niż Bomba, on się może bać, ale jak wychodzi do walki do się napierdala.”

Czytaj również:  Prime MMA 2 – II konferencja

Jak widać, trener nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, kto wygra walkę, która odbędzie się już 17 września!