Usyk o swojej emeryturze!

Ołeksandr Usyk po swoim ostatnim zwycięstwie zaczął planować sportową emeryturę. Jak wyjaśnił w ostatnim z wywiadów, czekają go jeszcze maksymalnie trzy wielkie pojedynki. Następnie będzie chciał udać się na zasłużony odpoczynek.

Na dzień dzisiejszy, niepokonany Ukrainiec może pochwalić się 20 zwycięstwami, w tym aż 13 przed czasem. Na samym początku swojej przygody z boksem zdominował dywizję junior ciężką, następnie zdobył pasy WBO, WBC, WBA i IBF. Na samym końcu przeszedł do wagi królewskiej, w której to odnosi kolejne sukcesy po dzień dzisiejszy.

Ołeksandr Usyk mówi o swojej emeryturze

Na dzień dzisiejszy wiemy, że „Gypsy King” ma zmierzyć się z Anthonym Joshuą i dopiero po tym starciu będzie możliwe zestawienie go z Usykiem. Kibice już teraz zacierają ręce, ponieważ to zestawienie byłoby największym pojedynkiem w 21 wieku!

Jak stwierdził sam Ołeksandr Usyk, na dzień dzisiejszy chce zmierzyć się z Tysonem Furym, następnie z „Canelo”, oraz w ostatnim pojedynku wystąpić na stadionie olimpijskim w Kijowie. Z kim? Póki co nie wiadomo. Warto jednak zaznaczyć, że już walka z meksykaninem w jego odczuciu byłaby traktowana jako freak fight:

[Transkrypcja bokser.org] Stoczę jeszcze maksymalnie trzy walki. To najbardziej realistyczna opcja, w ten sposób mogę walczyć, będąc w najlepszej formie. Mówię o walkach z Tysonem Furym, Saulem Alvarezem i o pożegnalnej walce na Stadionie Olimpijskim w Kijowie.

– Jeśli chodzi o starcie z Canelo, to on sam o nim wspominał. To byłaby walka z kategorii „freak fight”, jedynie dla pieniędzy. A co myślę o pojedynku Fury’ego z Anthonym Joshuą? Jeżeli podpiszą kontrakt, to będą się okładać i tyle. Ale wszyscy czekają przede wszystkim na moje starcie z Furym o wszystkie pasy.

– Nie będę trzymał kciuków ani za Joshuę, ani za Fury’ego, nie będę nawet oglądał tej walki. Żartuję, będę to oglądał spod ringu, ale dziś w ogóle o nich nie myślę. Wiecie, co mam w głowie? Chcę przytulać i całować moje dzieci, myślę tylko o nich. A Fury się mnie boi, wbrew temu, co się o nim zazwyczaj mówi.

Czytaj również:  Mirosław Okniński o werdykcie sędziego Brondera.