Tomasz Sarara zabrał głos po gali Strike King!

Pierwsza gala Strike King i pojedynek Tomasza Sarary z pewnością nie zakończył się tak, jak sam zainteresowany mógłby spodziewać się. Tomasz Sarara zostawił bowiem werdykt sędziom, którzy ku zaskoczeniu wszystkich fanów, dali zwycięstwo Tomaszowi Sararze, który w pojedynku z 20-letnim Alinem Nechitą był w bardzo dużych opałach. Skutkiem tego, decyzja sędziów jest mocno kontrowersyjna!

Warto przypomnieć, że w main evencie gali Strike King, Tomasz Sarara wylądował na deskach ringu, po otrzymaniu bardzo mocnego, sierpowego ciosu. Kiedy wszyscy myśleli, że jest już po starciu a Tomasz Sarara zalicza ciężki nokaut, nagle doszło do bardzo kuriozalnej sytuacji.

Tomasz Sarara zaczął podnosić się, po czym jeszcze upadł na twarz. Nawet komentatorzy byli pewni tego, że jest to ciężki nokaut na kickboxerze. Tego faktu nie zauważył jednak sędzia, który pozwolił Sararze wrócić do pojedynku.

Jako, że były to ostatnie sekundy pojedynku, Tomaszowi Sararze udało się dotrwać do niego i zakończyć go pozytywnym werdyktem sędziowskim.

Jak dzisiaj całą walkę widzi Tomasz Sarara? Według niego, sędziowie wyliczają zawodników w różnych okolicznościach i takie sytuacje przeciągają się. Tomasz Sarara dodał także, że wstał w jego opinii w wyznaczonym czasie przez sędziego. Skutkiem tego, wszystko zostało zachowane w odpowiedni sposób.

Poniżej cała sytuacja, którą możecie zobaczyć z sobotniej walki:

Czytaj również:  Wiemy już, o której Michał Oleksiejczuk zawalczy w UFC FN!