Saul „Canelo” Alvarez idzie po wygraną w wielkim stylu!

Ten weekend w kalendarzu fanów boksu ma ogromne znaczenie. Dojdzie w nim bowiem do konfrontacji Canelo vs. GGG 3, czyli jednego, z bardziej oczekiwanych wydarzeń w boksie. Jak dobrze wiemy, meksykanin chce wrócić po ostatniej porażce w wielkim stylu!

Warto nadmienić, iż Saul „Canelo” Alvarez i Giennadij Gołowkin mierzyli ze sobą rękawice dwukrotnie. Ich pierwsza walka, która miała miejsce we wrześniu, 2017 roku, została okrzyknięta nie jednogłośnym remisem. Natomiast kolejny pojedynek został przełożony, z powodu wykrycia niedozwolonej substancji u Meksykanina.

Finalnie do pojedynku doszło równo rok od wspomnianego wyżej incydentu. W tym pojedynku górą okazał się Alvarez, chociaż popularny GGG twierdzi, że to on powinien zwyciężyć w tym pojedynku. Co ciekawe, wiele osób z całego świata, które interesują się profesjonalnie boksem, popierało jego tezę. Od tego czasu nastawienie obu zawodników uległo dużej zmianie.

Sam „Canelo” , od wspomnianego pojedynku, odniósł aż 7 kolejnych wygranych i próbował sięgać także po tytuł kategorii półciężkiej w WBA. Natomiast Saul Alvarez w tym czasie odniósł porażkę przez jednogłośną decyzję w walce z Dmitrym Bivolem.

Meksykanin chciał oczywiście natychmiastowego rewanżu z Rosjaninem.

– „Motywacja mnie tu przywiodła – powiedział na konferencji prasowej Alvarez. – Oczywiście porażka z Bivolem była bolesna, ale jestem znów na drodze do świetności i bardzo się cieszę, że tu jestem.”

– „Wydaje mi się, że lepiej walczę pod presją. A tym razem wymagam od siebie, że skończę go przed ostatnim gongiem. Wiem, że będzie to trudne, ale nic w życiu nie przychodzi z łatwością.”

– „Szukam najtrudniejszych osiągnięć i bardzo się cieszę i czuję wielką motywację przed tym, że spróbuję go skończyć w przeciągu 12. rund. Będzie o to ciężko, ale w to celuję.”

Czytaj również:  Szpila zamierza atakować kontuzjowaną nogę Denisa!