PRIME 6: Paweł Tyburski uczy pokory Don Kasjo!

Za nami weekend pełen emocji, który z pewnością nie był się zbyt dobry dla Kasjusza „Don Kasjo” Życińskiego. Podczas gali PRIME 6: PREMIUM, która odbyła się w Arenie Toruń, w main evencie zmierzył się on z Pawłem „Księżniczką” Tyburskim. Nie może jednak zaliczyć tego występu do zbyt udanych, ponieważ otrzymał od swojego rywala wielkie lanie!

Walka między Pawłem „Księżniczką” Tyburskim a Kasjuszem „Don Kasjo” Życińskim odbyła się na zasadach boksu, w małych rękawiczkach. W tej formule najlepiej czuje się Kasjusz Życiński, ale od pierwszych sekund walki to Tyburski skracał dystans i próbował pod rękami rywali, znaleźć jego głowę. Kasjusz Życiński próby rywala kwitował uśmiechem i odpłacał mu mocnymi prostymi i sierpowymi. Na Tyburskim chyba nie robiły one żadnego wrażenia. Po zaledwie dwóch minutach walki wydarzyło się coś, czego pewnie wielu się nie spodziewało. Paweł Tyburski zadał ciosy, które powaliły Kasjusza Życińskiego na matę. Po wznowieniu walki Tyburski znów ruszył z kolejną serią na rywala. Życiński walczył o przetrwanie, ale na dziesięć sekund przed końcem pierwszej rundy był ponownie liczony. Miał szczęście, bo to właśnie końcowy gong uratował go przed porażką.

Po wznowieniu walki w drugiej rundzie Paweł Tyburski ruszył z impetem na Życińskiego, ale ten chyba zdążył dojść do siebie podczas przerwy. Tak to przynajmniej wyglądało na początku drugiej osłony walki, ponieważ po tym, jak Tyburski posłał Życińskiego na matę, ten ponownie miał poważne kłopoty. Padał raz za razem, znów był liczony, więc widać było, że koniec walki jest bliski. Ten nadszedł szybciej, niż by się można było spodziewać, ponieważ do klatki wszedł lekarz i zabronił Życińskiemu kontynuowania walki. Tym samym to Paweł Tyburski zwyciężył starcie!

Czytaj również:  Don Kasjo gotów zawalczyć z Denisem Załęckim!