Kto wygrał, Owca czy Pasha? Opis walki

Równo o godzinie 20:00, 5 litego 2022 roku na krakowskiej Tauron Arenie wystartowała druga gala HIGH League. Wydarzenie zgromadziło przed telewizorami setki tysięcy wiernych fanów walk freakowych. Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się walka wieczoru, prowadzona na zasadach boksu, w małych rękawicach. Podczas tego wydarzenia zmierzyli się Jarosław „pashaBiceps” Jarząbkowski z Michałem „Owcą WK” Owczarzakiem. Jak potoczyła się walka i kto wygrał w tym słynnym już pojedynku? Jeśli nie udało ci się zobaczyć spotkania na żywo, koniecznie przeczytaj poniższy opis.

PashaBiceps – opis zawodnika

Jarosław Jarząbkowski dał się poznać szerszej publiczności pod pseudonimem PashaBiceps. Ten urodzony 11 kwietnia 1988 roku w Nasielsku mężczyzna znajduje się obecnie w czołówce zawodników e-sportu, a jego specjalizacją są Counter-Strike i Counter-Strike: Global Offensive. Co ciekawe, Pasha podczas rozgrywek w 2014 zajął 3 pozycję w rankingu najlepszych graczy świata przygotowanym przez serwis HLTV.org. Podczas swojej kariery w e-sporcie bronił barw siedmiu zespołów, a za najbardziej owocne uznaje się lata 2014-2019, kiedy to podczas gry dla rosyjskiego Virtus.pro wygrał aż 43 oficjalne turnieje, 26 razy znalazł się na drugim miejscu, a w 43 rozgrywkach zakończył swój udział w półfinałach.

Do swojego debiutu w klatce, który odbył się podczas drugiej gali HIGH League przygotowywał się pod czujnym okiem Anzora Ażijewa, trenując w najlepszym klubie MMA w Polsce, czyli w WCA Fight Team.

Owca WK – opis zawodnika

Michał „Owca WK” Owczarzak to urodzony w 1992 roku youtuber, który dał się poznać szerszej publiczności podczas nagrywania filmów dla kanału Warszawski Koks. Możemy go tam oglądać z takimi osobami jak Saker, Robur czy Ponczek. Z początku kanał skupiał się na tematyce sportów sylwetkowych i siłowych, jednak wraz z rozwojem kanału doszło do przekształceń i obecnie można na nim znaleźć szereg zabawnych wyzwań.

Czytaj również:  Jaś Kapela – opis zawodnika freak fight

Owca WK podobnie jak jego rywal również debiutował podczas gali HOGH League 2 jednak za jego przygotowania odpowiadał Zbigniew Raubo czyli wielokrotnie tytułowany pięściarz.

Mocny debiut Pashy

Choć podczas pojedynku do walki stanęli amatorzy, którzy dopiero rozpoczęli treningi mieszanych sztuk walki, to nie da się ukryć, że całe starcie trzymało naprawdę wysoki poziom. Oczywiście nie zabrakło przy tym różnorodnych chaotycznych wymian, jednak te należały do rzadkości, a w przeważającej liczbie akcji mogliśmy zauważyć naprawdę dobrą technikę. Tym co zwróciło szczególną uwagę była jego doskonała praca na nogach.

Przez cały pojedynek Pasha wiedział, jak ważne jest utrzymanie odpowiedniego dystansu, tym samym wielokrotnie udało mu się uniknąć ciosów rywala. W tym samym czasie wielokrotnie doskakiwał do swojego rywala dając doskonały popis serii ciosów. Już w końcówce pierwszej rundy dało się zauważyć przewagę Pashy.

Bezpośrednio przed gongiem dało się słyszeć okrzyk komentatora „Jarek „Pasha” światło zgasza!”. Youtuber został powalony na deski, co choć nie przypieczętowało jeszcze losów walki, to dało wyraźną przewagę Pashy.

W trakcie przerwy między rundami ekipa wspierająca starała się doprowadzić Owcę do porządku, jednak z mizernymi skutkami. Mężczyzna najprawdopodobniej, na skutek odniesionego w pierwszej rundzie urazu złamał nos. Gdy przerwa dobiegła końca Owca dzielnie stanął do dalszej walki, jednak nie można było spodziewać się wielkich wyników młodszego zawodnika.

Gdy Pasha i Owca stanęli do walki w drugiej rundzie, nie można było spodziewać innego zakończenia. Tuż po rozpoczęciu drugiej rundy Pasha od razu wziął się za dokończenie tego, co udało jej się zacząć tuż przed zakończeniem rundy pierwszej. Szybko zagonił swojego rywala pod siatkę, by następnie wyprowadzić potężny prawy prosty cios, którym trafił swojego rywala prosto w nos. Duża siła ciosu sprawiła, że nie można było spodziewać się innego zakończenia i 33 latek mógł ogłosić swój triumf.

Czytaj również:  Adam Kownacki – jak będzie wyglądać jego dalsza kariera?

Warto przy tym zaznaczyć, że nawet w przypadku gdyby walka nie zakończyła się nokautem, to prawdopodobnie i tak tytuł zwycięzcy należałby do Pashy. Jeszcze przed zadaniem ostatecznego ciosu to właśnie Jarząbkowski miał na swoim koncie więcej punktów.

Co będzie dalej?

Niewątpliwie mocny debiut sprawił, że Pasha poczuł wyraźny apetyt na kolejne sukcesy. Choć pierwotnie nie planował na stałe wiązać się ze światem mieszanych sztuk walki, to ostatecznie zapowiada, że będzie szedł po więcej.

Sam przy tym podkreśla, że nie jest szczególnie zadowolony ze swojej walki. Jako osoba bardzo surowa względem siebie uważa, że mógł lepiej poprowadzić tę walkę i z pewnością będzie chciał to udowodnić podczas kolejnych spotkań. Jednak co ważne, sam PashaBiceps podkreśla, że do kolejnej walki stanie wyłącznie wtedy, kiedy uda się zestawić go z zawodnikiem, który podchodzi do walki z szacunkiem, tym samym wyraźnie dając znać organizatorom gal freakowych, że nie chce brać udziału w konferencjach, podczas których zadaniem rywali jest wzajemne obrażanie się. Zaznacza przy tym, że obecnie nie ma żadnych wrogów i chce, żeby tak pozostało.