KSW 75: Stasiak vs Ruchała – podsumowanie gali!

KSW 75, które odbyło się w Nowym Sączu, okazało się nie lada hitem. Na gali było wiele zwrotów akcji, które sprawiły, że o tej gali będzie mówić się jeszcze przez jakiś czas. Największą kontrowersją wieczoru jest oczywiście werdykt sędziowski, który pozbawił Michała Martinka wygranej w zestawieniu z Danielem Omielańczukiem. Sam Maciej Kawulski grzmi mocno po gali, wskazując palcem na brak profesjonalizmu sędziów. Sprawdźcie sami!

KSW 75 rozpoczęło się od walki Adrianny Kreft, która pokonała Petrę Castkovą. Walka nie należała do najbardziej dynamicznych, szczególnie ze strony Polki. Niemniej jednak, Polka minimalnie skuteczniej punktowała swoją przeciwniczkę, skutkiem czego, wygrała swoją walkę. Warto jednak wziąć pod uwagę fakt, iż to Czeszka z wyglądu walki prezentowała się w sposób bardziej aktywny i to jej ciosy wyglądały groźniej, na Polce. Niemniej jednak, to Polka wygrała pojedynek decyzją sędziów.

Kolejną walkę toczył Kamil Szkaradek, który jest lokalnym fighterem. Dzięki temu, kibice bardzo mocno skandowali jego nazwisko i mocno dopingowali go podczas walki. Pomimo zdecydowanie gorszych warunków fizycznych, Kamil Szkaradek pokonał Davida Martinika przez decyzję sędziowską. W tym zestawieniu nie można jednak dopatrywać się żadnych kontrowersji, ponieważ Polak był zdecydowanie aktywniejszy przez 3 rundy.

Następnie przyszedł czas na otworzenie karty głównej KSW 75.

Kartę główną otworzył pojedynek Yann Liasse vs Adrian Gralak, który niestety nie dostarczył większych emocji kibiców. Wszystko przez nieintencjonalny faul, a dokładniej włożone palce w oko Polaka. Zawodnik z Luksemburgu nie zrobił tego w żaden sposób intencjonalnie, jednak sama akcja była na tyle niefortunna, iż pomimo pięciominutowej przerwy, Adrian Gralak nie był w stanie kontynuować swojej walki. Oczekiwaliśmy powrotu Polaka przez pięć minut, jednak po tym czasie, do klatki musiał wejść medyk, który wykluczył dalszy występ Adriana. Walka została zaliczona jako no contest (walka nie odbyta).

Czytaj również:  Wszystko na temat gali Elite Fighters

Kolejne zestawienie okazało się bardzo szybkie. Rumun, Mădălin Pîrvulescu bez problemu poradził sobie ze swoim przeciwnikiem. Szybki TKO w 1 rundzie sprawiło, że walka była szybka i konkretna.

Z kolei kolejne zestawienie okazało się zdecydowanie ciekawsze. Adam Soldaev potrzebował bowiem aż trzech rund, aby pokonać Oleksiia Polischucka, który był skazywany na porażkę przez bukmacherów. Jak stwierdził sam Adam Soldaev, wszystko przez mocne ścinanie wagi, aby wypełnić limit wagowy. Przez to, jego uderzenia nie miały tak duże siły ciosu. Obaj zawodnicy pokazali jednak wielki charakter, ponieważ od drugiej rundy walczyli już w ciężkim stanie. Zarówno Polak jak i Ukrainiec pokazali wielki charakter. Jednak decyzją sędziowską, to właśnie Adam Soldaev wygrał to starcie!

Kolejna walka, okazała się chyba największym zaskoczeniem gali. Tomasz Narkun walczył naprzeciw Henrique da Silva, który wszedł do tego zestawienia jako zastępstwo. Na ogół takie walki toczą się łatwym zwycięstwem osoby, która jest przygotowana na swój pojedynek. Jednak nie tym razem. Henrique da Silva bardzo łatwo poradził sobie z Tomaszem Narkunem, posyłając go nieprzytomnego na deski. Tomasz Narkun przegrał więc swoją walkę przez dość ciężkie KO. Widać było po Polaku, iż nie wie, gdzie znajduje się w momencie, w którym podbiegli do niego medycy.

Ostatnia walka karty głównej okazała się również hitem, choć bardziej zaliczyć go można do hitu medialnego. Na dzień dzisiejszy, walkę wygrał Daniel Omielańczuk. Warto dodać, że Polak wygrał walkę z Czechem pomimo tego, iż był o wiele bardziej porozbijany a jego pasywność w walce była widoczna gołym okiem. Na dzień dzisiejszy wiemy, że będzie złożony oficjalny protest ze strony Michala Martínka i jego trenera. Co więcej, trener Michala Martínka nie życzy sobie, aby ten sam sędzia, w przyszłości sędziował pojedynki jego zawodników. Na temat pracy sędziego negatywnie wypowiedział się także i sam włodarz, Maciej Kawulski!

Czytaj również:  Wszystko na temat High League

Na sam koniec walka wieczoru. Pomimo tego, iż było to jedynie zastępstwo main eventu, zostało dobrane wyborowo. Przed swoją publicznością miał bowiem okazję pokazać się sam Robert Ruchała, który w świetnym stylu wygrał z Damianem Stasiakiem, który również wydawał się bardzo dotknięty werdyktem sędziów. Niemniej jednak, obaj panowie dali świetną walkę, będąc maksymalnie aktywnymi przez 3 rundy. Faktycznie, wynik kart sędziowskich był bardzo bliski. Jednak również i w naszej ocenie, to właśnie Robert Ruchała jest wygranym tego zestawienia!

Walka wieczoru – wyniki

65,8 kg: Robert Ruchała pokonał Damiana Stasiaka pok. przez nie jednogłośną decyzję (29-28, 28-29, 29-28)

Karta główna – wyniki

120,2 kg: Daniel Omielańczuk pokonał Michala Martínka pok. przez niejednogłośną decyzję (27-30, 29-28, 29-28)
93 kg: Henrique da Silva pokonał Tomasza Narkuna przez KO, runda 2, 0:28
67,1 kg: Adam Soldaev pokonał Oleksiia Polischucka przez jednogłośną decyzję (30-27, 29-28, 29-28)
93 kg: Mădălin Pîrvulescu pokonał Adama Tomasika przez TKO, runda 1
73 kg: Yann Liasse vs Adrian Gralak – walka została uznana jako No Contest przez nieintencjonalny faul, któy miał miejsce w rundzie 1, 2:38

Karta wstępna – wyniki

61,2 kg: Kamil Szkaradek pokonał Davida Martinika przez jednogłośną decyzję (29-28, 30-27, 30-27)
56,7 kg: Adrianna Kreft pokonał Petrę Částkovą przez jednogłośną decyzję (29-28, 29-28, 29-28)

Gala KSW 75 wydaje się więc być udana pod każdym względem. Nie zabrakło emocji pod każdym kątem, a to liczy się dziś w sporcie najbardziej. Również Nowy Sącz okazał się udanym miejscem, do którego wydaje się, że KSW powróci w przyszłości. Pomimo małej hali, publiczność spisała się bardzo dobrze, zapełniając praktycznie wszystkie miejsca i prowadząc żywy doping!