Konferencja UFC 279 anulowana!

Problemy na konferencjach UFC to żadna nowość. Jednak do tej pory nie było tak wielkich problemów, jak te z wczoraj. Okazuje się bowiem, że konferencja gali UFC 279 musiała zostać przerwana. Wszystko przez zamieszki, które miały miejsce za sceną!

Na wydarzeniu ciężka atmosfera udzielała się od samego początku. Pierw opóźnienie samej ceremonii trwało około 30 minu. Następnie na scenie pojawiło się dwóch zawodników, którzy byli pierwszymi bohaterami wydarzenia. Był to Kevin Holland oraz Daniel Rodriguez.

– „Rozpierdol, rozpierdol, rozpierdol” – tak skwitował początek wydarzenia sam Dana White.

– „Możecie zadawać im pytania. Tam z tyłu dzieje się chore gówno”

Następnie faktycznie, padło kilka pytań, następnie zawodnicy wykonali face to face. Zawodnicy zeszli ze scena a tłum oczekiwał kolejnej pary wydarzenia. Zamiast niej, na scenie pojawił się jeden z pracowników gali UFC. Okazało się, że pracownik ma do przekazania smutną wiadomość – konferencja została właśnie odwołana.

– „Nie ma szans, by reszta się odbyła. Przepraszam was wszystkich. Jestem w bardzo dziwnym położeniu, coś takiego nie miało miejsca w całej historii tej firmy…”

– „Uwierzcie, podjęliśmy dobrą decyzję. Dla bezpieczeństwa wszystkich lepiej, że by się ona teraz nie odbyła. Przepraszam, dziękuję, że przyszliście.”

Przejdźmy do najważniejszego: Co wydarzyło się na zapleczu?

Sytuacja jest prosta. Kevin Holland wdał się w awanturę z Khamzatem Chimaevem. Warto dodać, iż nie jest to pierwsze spięcie między tymi zawodnikami. Jednak tym razem była to mocna iskra, która na zapleczu gali UFC 279 wywołała tak duże zamieszanie, iż sama konferencja musiała zostać w pewnym momencie przerwana.

Wiadomo także, że na arenie pojawił się Nate Diaz, który był w obstawie ponad 30 osób. Z kolei Khamzat miał po swojej stronie nie wiele mniejszą grupę. Jak można domyślać się, nie trzeba było długo czekać na to, aby rozpętała się tam mała wojenka. W ruch poszły butelki i organizatorom nie pozostało nic innego, jak przerwać wydarzenie.

Czytaj również:  Jak skutecznie obstawiać sporty walki?

Na poniższym wideo możemy zobaczyć Chimaeva, który krótko skwitował całe zajście:

– „Mówiłem, żeby z nami nie zadzierali. Kevin dostał to, na co zasłużył. Diaz również”