Kaczmarczyk chce walczyć o pas z Ruchałą!

Patryk Kaczmarczyk ma na celowniku kolejnego rywala! Chciałby stoczyć rewanżowy pojedynek z Robertem Ruchałą. Stawka będzie naprawdę wysoka, bo miałaby to być walka o pas KSW!

Patryk Kaczmarczyk (11-2) jest w bardzo dobrej formie, o czym może świadczyć jego fenomenalna walka, którą stoczył z faworyzowanym Danielem Rutkowskim. Zawodnik z Radomia dwa razy posłał swojego przeciwnika na deski i jednogłośną decyzją sędziów wygrał całe starcie. Teraz Kaczmarczyk myśli o kolejnym starciu i o swoich planach wspomniał podczas rozmowy z portalem FanSportu.pl. Okazuje się, że zawodnik jest już po wstępnych rozmowach z Konfrontacją Sztuk Walki. Ma jednak wysokie aspiracje, ponieważ na celu ma starcie o pas. Wskazał też swojego potencjalnego rywala, którym miałby być Robert Ruchała. Co więcej, wyszedł nawet z apelem do niego, prosząc, żeby poczekał dwa miesiące od tego terminu i wtedy mogliby zrobić spektakularną walkę. Ma też nadzieję, że to faktycznie będzie walka o pas Konfrontacji Sztuk Walki.

Warto przypomnieć, że Kaczmarczyk miał już okazję zmierzyć się z Robertem Ruchałą (9-1). Teraz zatem miałaby odbyć się ich walka rewanżowa. Do pierwszego starcia tych zawodników doszło w karierze amatorskiej. Na gali Thunderstrike Fight League 15 lepszy okazał się Patryk Kaczmarczyk. Kolejny raz stanęli naprzeciw siebie w październiku 2021 roku na wydarzeniu organizowanym przez Konfrontację Sztuk Walki. Na gali KSW 64 było widać, że Ruchała zrobił znaczące postępu i to on po całym dystansie wygrał przez jednogłośną decyzję sędziów. Patryk Kaczmarczyk nie zapomni tej walki, ponieważ zapewniła mu pierwszą zawodową przegraną. Widać, że teraz chciałby kolejny raz sprawdzić, kto jest lepszy. Czy się uda? Tego na razie nie wiemy!

Na pewno będzie czekać go nie lada wyzwanie, ponieważ Robert Ruchała to mocny zawodnik. W swojej ostatniej walce stanął przed szansą zdobycia prawowitego pasa kategorii piórkowej, a jego rywalem był Salahdine Parnasse. Niestety to starcie nie skończyło się dla zawodnika pomyślnie, ponieważ przed własną publicznością doznał pierwszej porażki.

Czytaj również:  Mateusz Gamrot pewny swojego przed swoją walką!